Jak pozbyć się kleszcza? Lekarz weterynarii ma sposób: pomoże prześcieradło - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Beskidy TV

    Wraz z nadejściem sezonu spacerowego wielu właścicieli czworonogów zastanawia się, czy pasożyty przyniesione przez psa lub kota mogą stanowić zagrożenie także dla domowników. Lekarz weterynarii wyjaśnia, jak wygląda ryzyko przeniesienia kleszcza ze zwierzęcia na człowieka i jakie proste narzędzia mogą uchronić rodzinę przed niechcianym gościem.

    Jak pozbyć się kleszcza? Lekarz weterynarii ma sposób: pomoże prześcieradło

    Białe prześcieradło jako broń przeciw kleszczom

    Użytkownicy portalu ciemnastronawiosny.pl alarmują o skali problemu — jedni znajdują po pięciu minutach spaceru 30 pasożytów na sierści zwierzaka, inni ściągają kilkanaście sztuk po krótkim postoju na ławce. Doniesienia te budzą pytanie, czy zabezpieczenie psa lub kota chroni również jego opiekuna. Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

    Jak wyjaśnia w rozmowie z Medonetem lekarz weterynarii Paweł Kania, właściciele zwierząt muszą pamiętać o istotnym mechanizmie działania preparatów. Substancje zwalczające kleszcze zaczynają działać dopiero wtedy, gdy pasożyt wbije się w skórę zwierzęcia. Dopóki nie doszło do kontaktu ze skórą, pajęczak jest aktywny, przemieszcza się po sierści i teoretycznie może trafić na człowieka.

    Osobiste doświadczenie weterynarza

    Specjalista przyznaje, że sam doświadczył takiej sytuacji w minionym tygodniu, mimo że jego pies był zabezpieczony. Po wzięciu suczki na kolana zauważył kleszcza wędrującego po własnej ręce. Podkreśla jednak, że przez trzy dekady pracy ze zwierzętami zdarzyło mu się to po raz pierwszy, co świadczy o tym, że takie sytuacje są rzadkie, choć wymagają czujności.

    Rada weterynarza opiera się na dwóch filarach. Pierwszym jest stosowanie środków ochronnych — dostępne są tabletki, krople, obroże, a nawet zastrzyki podawane raz w roku. Drugim elementem jest dokładne oglądanie zwierzęcia po każdym powrocie ze spaceru, działki czy lasu. W tym drugim zadaniu bardzo pomocne okazuje się białe prześcieradło.

    Wystarczy postawić na nim psa i przeczesać sierść gęstym grzebieniem lub szczotką. Pasożyty, które wędrują po sierści i mogłyby przenieść się na domowników, spadną na jasną tkaninę. Dzięki temu można też zobaczyć, ile ich rzeczywiście znajdowało się na zwierzęciu — bywa, że pięć, sześć lub więcej.

    Rolka do ubrań kontra pasożyty

    Drugim sprawdzonym sposobem, który poleca Paweł Kania, jest zwykła rolka do czyszczenia ubrań. Kleszcze łatwo przyklejają się do jej lepkiej powierzchni. Metoda ta działa doskonale, choć w przypadku psa wyłapie tylko te pasożyty, które znajdują się na wierzchu sierści — te ukryte głębiej może wyciągnąć dopiero gęsty grzebień.

    O skali zagrożenia weterynarz mówi wprost — kleszcz to jedno z najbardziej niebezpiecznych zwierząt świata i jeden z najgroźniejszych roznosicieli chorób. Wśród przenoszonych schorzeń są przede wszystkim borelioza i kleszczowe zapalenie mózgu (przeciwko KZM warto się zaszczepić), a także babeszjoza oraz anaplazmoza. Ryzyko dotyczy każdego, kto przebywa na łonie natury — nawet we własnym ogrodzie.

    Miejsca, w których pasożyty się ukrywają

    Kleszcz porusza się po ciele, szukając miejsc ciepłych i osłoniętych. Najczęściej wybiera pachwiny, pachy, zgięcia łokci, okolice pod kolanami, obszar za uchem oraz skórę głowy. To właśnie te partie ciała trzeba szczególnie starannie sprawdzać zarówno u siebie, jak i u zwierzęcia po każdym powrocie z zewnątrz.

    Weterynarz przekazuje też wskazówkę pochodzącą od leśników — pajęczaki chętnie wchodzą pod ściągacze spodni i skarpetki. Te miejsca również warto obowiązkowo skontrolować po powrocie z lasu, działki, wycieczki czy nawet ogrodu. Regularne oglądanie ciała powinno stać się nawykiem każdej osoby spędzającej czas na świeżym powietrzu.

    Największa aktywność pasożytów przypada na okres od marca do maja oraz na wrzesień i październik. W czerwcu bywają one najmniej aktywne — poświęcają ten czas na rozwijanie jaj, a dodatkowym czynnikiem jest często panująca wtedy susza. Weterynarz zaznacza jednak, że spotkać je można nawet w styczniu, jeśli zima jest łagodna.

    Ubranie po spacerze do prania

    Kończąc rozmowę z Medonetem Paweł Kania podkreśla, że mimo braku stuprocentowo skutecznej metody nie należy wpadać w panikę. Kluczem jest wypracowanie nawyku stosowania zabezpieczeń — repelentów, odzieży zakrywającej ciało — oraz regularnego oglądania siebie i zwierząt domowych. Taka rutyna musi wejść w krew.

    Dodatkową radą dzieli się dr Jarosław Pacoń z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Zaleca, by po powrocie z parku czy lasu koniecznie rozebrać się, dokładnie obejrzeć ciało i zmienić odzież. Zdarzało się bowiem, że osoba wracająca ze spaceru brała prysznic, kładła się spać, a rano zakładała to samo ubranie — z ukrytymi w nim pasożytami, które w międzyczasie doczekały swojej okazji do ataku. Specjalista radzi, by odzież po wizycie w lesie od razu wrzucać do prania lub wystawiać na słońce, którego kleszcze nie znoszą.

     

    źródło: medonet.pl

    0
    0
    0
    Reklama
    Fundacja Pomocy Dzieciom w Żywcu
    Reklama

    Pobierz bezpłatną aplikację

    Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

    Google Play

    Logo Beskidy News
    Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

     

    Imię i nazwisko (*)
    Podaj imię i nazwisko
    E-mail (*)
    Podaj adres e-mail
    Temat (*)
    Podaj temat
    Wiadomość (*)
    Napisz wiadomość
    Załącznik
    Dodaj załącznik
    (gif, jpeg, jpg, png, zip)
    Captcha (*)
    Rozwiąż captchę