O krok od tragedii na skrzyżowaniu. Policyjny wykładowca ratownikiem - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Wesprzyj nas na Patronite
patronite

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama

O wielkim szczęściu mogą mówić uczestnicy piątkowego wypadku w Ustroniu Nierodzimiu. Zderzenie dwóch samochodów wyglądało bardzo poważnie. Uczestnikom wypadku, jeszcze przed przyjazdem służb ratowniczych, pomocy udzielił policjant – wykładowca z katowickiej szkoły Policji asp. sztab. Paweł Dobaj. Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala.

Kolo macdonalda

 Do groźnie wyglądającego wypadku doszło w piątek 21 sierpnia br. tuż przed godziną 11, w Ustroniu Nierodzimiu. Pomimo bardzo dobrej widoczności oraz suchej nawierzchni, kierujący audi najprawdopodobniej nie zwrócił uwagi na sygnalizację świetlną i wjechał na skrzyżowanie, doprowadzając do zderzenia z jadącym w kierunku ul. Skoczowskiej fordem. Siła uderzenia była tak duża, że drugi z samochodów zakleszczył się między audi a barierą ochronną rozdzielającą jezdnie. Świadkiem zdarzenia był wykładowca z katowickiej szkoły policji asp. sztab. Paweł Dobaj, który w Ustroniu spędzał z rodziną wolny czas. Stróż prawa na co dzień uczy młodych policjantów m.in. tego jak zachowywać się na miejscu wypadku drogowego. Tym razem to on jako pierwszy udzielał wsparcia i pomocy poszkodowanym. Policjant jest także kwalifikowanym ratownikiem pierwszej pomocy, dlatego od razu fachowo opatrzył rannego kierowcę oraz kontrolował stan pasażerki pojazdu, która uwięziona była wewnątrz. Wspólnie z innymi kierowcami pomagającym mu w akcji ratowniczej, zadbał również o bezpieczeństwo 7-latka, który podróżował fordem, ale w zdarzeniu nie ucierpiał.
Sprawne działanie policjanta na miejscu wypadku oraz pomoc innych osób zdecydowanie ułatwiły dalszą pracę służbom ratowniczym. Przy wydostaniu z samochodu zakleszczonej kobiety konieczna była pomoc straży pożarnej, która użyła do tego specjalnego sprzętu. 67-letni kierowca forda oraz 63-letnia pasażerka zostali przewiezieni do szpitala.
"Nie zapominajmy, że to my – kierowcy  jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo nasze oraz innych uczestników ruchu drogowego, a nie pogoda czy samochód. Upał i bardzo dobre warunki na drodze powodują obniżenie koncentracji za kierownicą, dlatego powinniśmy pamiętać o przerwach podczas podróży." - przypominają mundurowi. 

Udostępnij

0
0
0
Reklama
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę