Menu

  • Wydarzenia
  • Sport
  • Biznes
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Beskidy 112
  • Felietony
  • Przyroda
11.04.2019 08:52
Autor: Michał Cichy
Kategoria: Wydarzenia

Dziesiątki tysięcy godzin pracy

Większość wypadków miała miejsce w lutym, dotyczyły narciarzy, głównie na Hali Skrzyczeńskiej. Co jeszcze wynika z ratowniczych statystyk?

 Grupa Beskidzka GOPR podsumowała miniony sezon narciarski, trwający od grudnia 2018 do marca 2019. Czego się z nich dowiadujemy?

"Czarny" luty

"W zakończonym kilka dni temu sezonie podjęliśmy 1766 działań ratowniczych na zorganizowanych terenach narciarskich. Najwięcej wypadków miało miejsce w lutym (776) i odpowiednio w styczniu (664), grudniu (180) oraz w marcu (146).  W ramach współpracy z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym 17 razy zadysponowaliśmy śmigłowiec. " - informuje GOPR Beskidy. 

Skrzyczne i Wisła

Spośród 21 zabezpieczanych ośrodków, najwięcej działań podjęto na Hali Skrzyczeńskiej tj. 428 (co stanowi 24% wszystkich interwencji i akcji ratunkowych), Nowej Osadzie (150), Skrzycznem (140), Złotym Groniu (133) oraz Cieńkowie (130). Najczęstszą przyczyną wezwań były: urazy kończyn (1482), urazy głowy (198), klatki piersiowej i kręgosłupa (97), jamy brzusznej i miednicy (37), inne w tym zaginięcia i ewakuacja z kolei (10) oraz zachorowania (11).

Nie tylko narciarze

"W sezonie zimowym pomoc była udzielana głównie narciarzom (1323) i snowboardzistom (392). Pomocy potrzebowali również inni użytkownicy terenów narciarskich (wypadki piesze, na sankach – 51). 75% osób ratowanych jeździło w kasku. Łączna liczba godzin pracy ratowników wyniosła 25248." - podsumowują beskidzcy ratownicy górscy.

Podsumowanie przygotował ratownik zawodowy Szymon Wawrzuta we współpracy z wolontariuszami: Katarzyną Rupentalską i Adamem Rupentalskim, którzy dbają o statystykę działań Grupy Beskidzkiej GOPR. 

Copyright ©2026 Beskidy News


pełna wersja