Covid-19 powrócił w ciągu lata? - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

To lato miało być czasem odpoczynku, ale epidemie nie dają o sobie zapomnieć. Według ekspertów przypadki COVID-19 w Polsce odnotowują powroty, a ilość zakażeń przekracza cztery tysiące tylko w lipcu. Choć liczba ta jest niższa niż przed rokiem, specjaliści na łamach Medonetu alarmują, że wirus nie oszczędza nikogo, a do grup ryzyka dołączają także osoby korzystające z wakacyjnych wyjazdów.

Covid-19 powrócił w ciągu lata?

Z danych Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru Państwowego Zakładu Higieny wynika, że w lipcu 2023 r. zarejestrowano 4592 nowe zakażenia COVID-19. To znacząco mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, ale ekspertka ds. medycyny rodzinnej dr Bożena Janicka zaznacza, że obecny system raportowania przypadków jest bardziej okrojony. Dodatkowo służby zdrowia rejestrują także inne infekcje, jak biegunki czy szkarlatynę, które towarzyszą tegorocznej fali letnich zachorowań.

— Nie możemy powiedzieć, że lato jest spokojne — ostrzega w rozmowie z Medonetem dr Janicka. Jak wskazuje, w ostatnich tygodniach z coraz większą liczbą pacjentów zgłaszających się z wysoką gorączką (nawet do 40 stopni Celsjusza) można zauważyć powrót COVID-19 jako jednej z dominujących infekcji.

Obecny wzrost zakażeń jest dodatkowo zauważalny wśród osób powracających z zagranicznych wakacji. Jednym z przykładów jest młoda kobieta w ciąży, której stan wymagał hospitalizacji. Zmagając się z gorączką, wymiotami i odwodnieniem, u 30-letniej pacjentki zaobserwowano także bóle mięśni, które uniemożliwiały jej wykonywanie codziennych czynności.

— Wyjeżdżając, na pewno coś przywozimy. W przypadku wielu zakażeń, jakie obserwuję po powrotach z wakacji, dominującym objawem jest wysoka gorączka — przekazała dr Janicka.

Podobne historie opowiadają również pacjenci, którzy na co dzień doświadczają łagodniejszych objawów, ale mimo to wirus rozkłada ich na łopatki. Pani Iwona, która niedawno wróciła z wakacji w Bułgarii, relacjonuje, że najpierw zachorował jej syn. Gorączka przekraczająca 39 stopni i ból mięśni skłoniły rodzinę do podjęcia szybkich działań, m.in. stosowania okładów i kontaktu z lekarzem. Okazało się, że oboje zarażeni są koronawirusem.

— Myślałam, że to tylko zwykła grypa, ale test jednoznacznie pokazał COVID-19 — opowiedziała Iwona, dodając, że pomimo braku wysokiej gorączki sama przeleżała w łóżku tydzień.

Nie jest to odosobniony przypadek. Autorka innego listu do Medonetu podzieliła się swoją historią, gdzie cała rodzina zaraziła się koronawirusem po powrocie z Egiptu. — Wróciliśmy z superwakacji, ale już po dwóch dniach zaczęły się objawy, takie jak duże zmęczenie i katar. Po wykonaniu testów okazało się, że cała czwórka ma COVID-19 — napisała.

Ekspertka podkreśla, że wirus w dalszym ciągu wymaga ostrożności i przypomina o kluczowej roli szczepień, zwłaszcza dla osób po 50. roku życia. Dr Janicka zwraca uwagę na to, że odporność naturalna z wiekiem maleje, a skuteczność szczepionek jako forma profilaktyki jest nieoceniona.

— Po 50. roku życia nie warto zdawać się na naturalną odporność, bo ta często już nie wystarcza. Nawet krótkotrwała infekcja może prowadzić do zaostrzenia chorób przewlekłych, hospitalizacji czy nawet zgonu. Najlepszym zabezpieczeniem są szczepienia, z których wiele jest dziś dostępnych bezpłatnie dzięki programom refundacyjnym — podkreśliła dr Janicka.

Choć oficjalna pandemia została uznana za zakończoną, wirus pozostaje realnym zagrożeniem. Zwłaszcza w wakacje, które niejednokrotnie stają się katalizatorem dla zwiększonej liczby zakażeń w krajach, takich jak Polska. W obecnej rzeczywistości zarówno indywidualna ostrożność, jak i odpowiedzialne podejście do szczepień stają się nie tylko kwestią zdrowia, ale i społecznej odpowiedzialności.

 

źródło: medonet.pl

Udostępnij

0
0
0
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę