10-godzinna operacja dała szansę na życie - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Medonet opisuje historię 61-letniego mieszkańca okolic Białegostoku, który przeszedł skomplikowaną operację usunięcia zaawansowanego nowotworu trzustki w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Dzięki precyzyjnej pracy zespołu chirurgów udało się nie tylko wyciąć guz, ale też zachować śledzionę i część trzustki.

10-godzinna operacja dała szansę na życie

Pan Jan, 61-letni pacjent z okolic Białegostoku, przez pewien czas lekceważył narastające dolegliwości bólowe. Początkowo przypisywał je niestrawności i ciężkostrawnej diecie. Dopiero wyjątkowo silny atak bólu skłonił go do poszukiwania pomocy medycznej. Jak relacjonował w rozmowie z pracownikami szpitala, ból był skurczowy, powracał, a podczas ostatniego ataku nie pozwolił mu przespać całej nocy.

Wkrótce do objawów dołączyła żółtaczka. Przeprowadzone badania wykazały obecność dużego guza w głowie trzustki, który uciskał drogi żółciowe i naciekał na struktury naczyniowe jamy brzusznej, w tym spływ żyły wrotnej. To właśnie ona odpowiada za dopływ krwi do wątroby.

Jak wyjaśnia Medonet rak głowy trzustki pozostaje jednym z najtrudniejszych do leczenia nowotworów. Wynika to między innymi z faktu, że w tej okolicy przebiega wiele naczyń krwionośnych, kluczowych dla prawidłowego funkcjonowania wątroby i jelit. Jak podaje szpital, nie można ich po prostu zamknąć — wymagają one precyzyjnej rekonstrukcji.

Operację przeprowadził dr Aleksander Tarasik, zastępca lekarza kierującego I Kliniką Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Endokrynologicznej USK w Białymstoku, wspólnie z zespołem chirurgii naczyniowej. Lekarz tłumaczył, że zamknięcie układu żylnego bez jego odtworzenia prowadziłoby do zaburzenia dopływu krwi do wątroby i w efekcie jej niewydolności. Każdy etap operacji wymagał wyjątkowej precyzji. 

Zabieg objął rozległą resekcję guza wraz z fragmentami nacieczonych naczyń żylnych oraz rekonstrukcję układu wrotnego. Istotnym elementem procedury było także wykonanie rzadko stosowanego zespolenia żyły śledzionowej z żyłą nerkową. Pozwoliło to uniknąć usunięcia śledziony i pozostałej części trzustki. Chirurg podkreślił, że to rozwiązanie stosowane jest głównie w wyspecjalizowanych ośrodkach i pozwala ograniczyć powikłania, poprawić jakość życia pacjenta, a także zmniejszyć ryzyko zaburzeń metabolicznych, w tym cukrzycy.

Cała operacja trwała niemal dziesięć godzin.

Dr Tarasik zaznaczył, że rezygnacja z leczenia operacyjnego oznaczałaby dla pacjenta wyłącznie opiekę paliatywną, bez szansy na radykalne usunięcie nowotworu. Dodał, że przy tym typie raka dolegliwości bólowe bywają wyjątkowo trudne do opanowania, a wielu pacjentów cierpi nawet mimo zaawansowanego leczenia przeciwbólowego.

 

 

źródło: medonet.pl

 

Radykalne usunięcie guza otworzyło jednak drogę do dalszego leczenia onkologicznego i poprawiło rokowanie. Lekarz zwrócił uwagę, że poza usunięciem nowotworu, tego typu zabiegi przynoszą pacjentom również ulgę psychiczną i szansę na dalsze życie. Pan Jan opuścił szpital 3 kwietnia. Jak przyznał, nie odczuwa już bólu, choć szwy jeszcze nieco ciągną, a on sam czuje się osłabiony.

Udostępnij

0
0
0
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę